Tupa (Tępa, 2285)

Widok ze szczytu Tupa (Tępa)
Widok ze szczytu Tupa (Tępa)

Nie maiłem sprecyzowanych planów na dzisiaj. Niedziela, piękna pogoda, dużo ludzi. Chciałem wybrać trasę gdzie nie ma tłoku. Może na Koprowy Wierch. Co prawda byłem lecz ze szczytu piękny widok.

Początek trasy na stacji Popradzkie Pleso. Właściwie już jak wysiadłem z pociągu porzuciłem pomysł wejścia na Koprowy Wierch. Pewnie będzie tłok na szczycie. Pójdę sobie na Osterwę. Też piękny widok. Co prawda też byłem ale co tam.

Odcinek do Popradzkiego Stawu po asfalcie. Zaleta taka, że dobrze się idzie. Początkowo są nawet widoczki. Wyżej wchodzimy w las. I tak aż do stawu. Popradzkie Pleso jeszcze w cieniu. Za to ładnie odbijają się górki w tafli.

Ruszam na Osterwę. Gdy popatrzy się z nad stawu, podejście jest bardzo strome. W praktyce stromo jest lecz bez przesady. Mozolnie w górę. Długo utrzymuje się tutaj cień. Dlatego też po ostatnim załamaniu pogodny kilka fragmentów trasy jeszcze oblodzonych. Podejście prowadzi na przełęcz skąd jeszcze chwila i jestem na Osterwie (Ostrva, 1978). Widok jest piękny. Dlatego warto tutaj wejść.

Tak sobie siedziałem i podziwiałem widoki. Widziałem, że co niektórzy wschodzą na pobliski szczyt. Właściwie to początek grani na końcu której jest szczyt Tupa (2285). Nie widać szczytu z Osterwy. Nie ma tego szlaku na mapach. Jest ścieżka więc pewnie da się wejść. Skoro ktoś tam wchodzi? Wahałem się lecz w końcu jest decyzja – idę!

Początek jest dość stromy, po piargowym terenie lecz wydeptaną ścieżką. Dochodzi się na początek grani. Większość ludzi którzy się tutaj wybrali raczej dalej nie idzie. Na szczyt jest jeszcze dość daleko. Najpierw ścieżką. Od razu są piękne widoki. Wyżej ścieżka już nie jest taka oczywista, pojawiają się głazy. Od czasu do czasu trzeba sobie pomóc rękoma. Są kopczyki także wiadomo mniej więcej gdzie iść. Bo szczytu wciąż nie widać. Przedarłem się przez rumosz skalny, trochę się zamotałem. Trochę kluczyłem i w końcu ukazał się szczyt! Byłem już blisko. Z Osterwy na Tupę jakieś 50 minut. Na szczycie dwoje ludzi i tyle. Spokój i wspaniały widok! Widać w dole Popradzki Staw. Grań z Basztami i Szatanem, dalej Koprowy Wierch, Mięguszowieckie Szczyty, Ciężki Szczyt, Wysoką, Ganek, Kończystą. Wspaniała Panorama!

Posiedziałem trochę i ruszam w dół. Nie za bardzo chciało mi się wracać na Przełęcz pod Osterwą więc szukałem drogi na skróty tak by dojść do czerwonego szlaku. W końcu zszedłem na skuśkę lecz nie powiem by było to łatwe i przyjemnie. Stromo, po rumowisku lub trawkach. Czasu nic nie zaoszczędziłem a tylko się umęczyłem.

Czerwonym szlakiem, trawersem aż do Batyżowieckiego Stawu. Wydawało mi się, że przejdę kawałeczek i jestem na stawem. Nic z tego, idzie się i idzie. Głównie po kamieniach. Nawet w górę i dół. Byłem już umęczony więc te odcinki w górę trochę ciężko szły ;).

Na Batyżowieckim stawem byłem już za dwa razy. Bardzo ładne miejsce. Staw pomiędzy dwoma potężnymi szczytami Gerlachem i Kończystą. Schodzę do Vysne Hagy. Najpierw po głazach. Dalej głównie po kamieniach przez kosodrzewinę. Niżej przez las aż do Vysne Hagy. Generalnie nuda. Tuż obok stacji jest bar z piwem. Miałem 7 minut do odjazdu pociągu. Dałem radę zaspokoić pragnienie 🙂

Popradzkie Pleso
Popradzkie Pleso
Widok z Osterwa
Widok z Osterwa
Batyzowieckie Pleso
Batyzowieckie Pleso

22.09.2019