Skalne Wrota – Bożanovski Spicak – Koruna

Jesień tego roku była słaba. Deszcze lub ciągle zachmurzone niebo. Mało słońca. Szkoda. Tak więc w sumie tylko odbyłem dwie wycieczki w Góry Stołowe. To małe górki. Praktycznie wszędzie już tutaj byłem. Lecz nie jesienią! Zimą tutaj pięknie! Byłem ciekaw jak jesienną porą…..

Wyruszam z małego parkingu, przy pierwszym zakręcie, gdzie szosa zaczyna pnąc się w górę. Nieopodal wodospadu Pośny. Ruszam niebieskim szlakiem, tak zwaną Pustą Ścieżką. Szedłem już tędy, a właściwie biegłem i to nie raz, podczas Super Maratony Gór Stołowych. Ścieżka jest szeroka, gdzieniegdzie formy skalne, z najbardziej znanymi Skalnymi Wrotami. Co ciekawe w ogóle nie pamiętam tych widoków z biegania…. Niestety słabe światło, ciężko zrobić dobre zdjęcie. Las, drzewa, „ciasne” widoki. Szlak wiedzie w górkę, przecina jakiś trakt, znów w górę. Dochodzimy do asfaltowej drogi (już czerwonym szlakiem) zmierzającej do Pasterki.

Oczywiście nie idę asfaltem. Zmierzam dalej czerwonym szlakiem. Płasko. Ku mojemu zdziwieniu ni z ta ni zowąd doszedłem do znanego mi miejsca, ostatniego wysiłku w Super Maratonie Gór Stołowych, wejścia na schody na Szczeliniec Wielki! Zdziwienie było tym większe, że nie było tutaj żywego ducha. Dalej miałem dwa warianty, żółtym szlakiem, po schodach, prawie pod Szczeliniec, lub niebieskim obchodzącym Mały Szczeliniec. Wybieram niebieski. Następnie żółtym do Pasterki. No dobrze, myślę sobie, trzeba zobaczyć jak wyglądają jesienią formy skalne w pobliżu Bożanovskiego Spicaka. Zimną pięknie! Ruszam więc najpierw pod Machovski Kriż i wyżej pod Panuvny Kriż.

Stąd wąską ścieżka w górę do grupy skałek. Żółtymi znakami kluczymy przez skały przypominające zastygłe zwierzęta. Przy okazji niezauważalnie wschodzimy na Bożanovski Spicak.

Idę dalej na punkt widokowy Kourna. Jedno podejście i dość spory odcinek raczej płaski. z Koruny jest fajny widok.

Panorama 360 dzisiaj wygląda tak:

Wersja panoramiczna

…. a zimą tak 😉

Wersja panoramiczna

Posiedziałem chwil kilka. Trochę ponura pogoda aczkolwiek kolorki ładne. Wracam do schroniska Pasterka. Dalej żółtym szlakiem, najpierw łąką, później przez las po płaskim i zejście nad tak zwany Wodospad Pośny. Trochę słaby ;). Stąd już tylko rzut beretem do punktu startu.

Profil i mapka trasy:

 

22.10.2016