Pieniny – wrzesień 2016

W Pieninach nie byłem ze 100 lat. Odświeżyłem więc pamięć z początkiem jesieni. Co prawda nie było jeszcze jesiennych kolorów, drzewa dopiero zaczynały zmieniać barwę ale i tak było całkiem ciekawie. Za sprawą mgieł! Pieniny oczywiście nie dorównują widokami pobliskim Tatrom. Plusem jest na pewno to, że nie trzeba się zbytnio nachodzić. Trasy są łatwe, przewyższenie niezbyt duże. Do tego Dunajec i trochę skałek. Muszę tutaj kiedyś wrócić. W pełni jesieni i oczywiście zimą!

  1. Pieninki
  2. Trzy Korony
  3. Wysoki Wierch
  4. Małe Pieniny
  5. Przełom Dunajca – Przełęcz Cyrla – Czerwony Klasztor
  6. Przełom Dunajca
  7. Wielki Lipnik – Aksamitka