Pessons

Dziś postanowiłem powędrować do Pessons. Podobno fajne stawy i Circ. No zobaczymy. Wyruszam z Soldeu. Ścieżką poniżej drogi. Gdzieś na wysokości Bordas Envalira jest drogowskaz na schronisko Pedres. Odbijam w las. Wąską ścieżka w górę.. Dochodzi się do szerokiego szutrowego traktu. Jak dalej? W lewo czy na prawo? Rzut oka ma mapę, chyba w lewo. Kawałek zejścia i dochodzi się do dolnych stacji jakiś wyciągów. Chyba są w miarę nowe bo nie ma na mojej mapie. Jest jakaś kamienna cabana, nieco wyżej. Nie chciało mi się podchodzić więc założyłem że to właśnie schronisko Pedres. Jak dalej? Nie ma żadnych znaków. A ma tędy przebiegać główny andorski szlak. Straszne to jest, że te wyciąg wszędzie się wciskają….No nic, idę dalej w górę, nartostradą. Jakieś skałki widać. Lecz chyba to nie jest Circ Pessons. Powinien być na wschodnich ścianach a te są północne. Nie wiem gdzie jestem. Postanawiam więc dojść do widocznej szutrowej drogi i wrócić na widoczne wzgórze. Trzeba się przebić na drugą stronę. Nieco zejścia nad mały staw i następnej stacji wyciągów. ale za to jest napis Lac Cubil. Nie jest źle, dojdę szutrem na górkę i tam powinien być szlak do Pessons. Na górkę akurat weszła z innej strony spora grupa. Studiują mapę. Pytają się mnie czy wiem gdzie jest szlak. Odpowiadam, że też idę do Pessons i wydaje mi się, że chyba trzeba na południe. I tam poszedłem. Grupa została i dalej studiowała mapę. Oceniłem, że szutrowa droga musi gdzieś schodzić, być może do schroniska Vell. Czyli trzeba by zrobić trawers i powinienem trafić na szlak do Pessons. Tak też zrobiłem. Znaków wciąż nie było. Była za to obiecująca ścieżka. A że byłem już po „właściwej” stronie Circ Pessons nie wahałem się pójść. Wkrótce trafiłem na pierwszy staw, zaraz obok drugi, nieco zarośnięty. Obszedłem go i …. są znaki! Tak patrząc teraz na ślad byłem przy wyższym stawie Estany Forcat. No dobrze, jest ścieżka, są też ludzi czy pewnie Pessons. Idę dalej, wyżej następne staw i następny. Widać też wyraźnie Circ Pessons. Stawów jest kilka. Nie byłem pewien przy którym jestem. (byłem przy Meligar) i czy wyżej są jeszcze jakieś (są). I też za bardzo mi się nie chciało wyżej włazić więc wracam. Mijam wszystkie znane mi stawu i odbijam niżej, wg znaków. A na samym dole najniżej położony staw – Primier, i schronisko Vell. Dalsze zejście do ośrodka narciarskiego Grau Roig nie jest zbyt ciekawe. Nie wspominając o powrocie do Saldeu.

Panorama 360 z stawów Pessons:

Wersja panoramiczna

Wersja panoramiczna

Wersja panoramiczna

21.07.2016