Małe Pieniny

Plan na dziś – Małe Pieniny. Grań z najwyższym szczytem całych Pienin – Wysoką. Wyruszam tuż przed wschodem słońca. Muszę dojechać z Zdiaru. Punkt wyjścia – przełęcz Stranarskie Sedlo. Mgła. Dopiero kilka kilometrów przed przełęczą jestem ponad mgłami. Dobrze, będą ładne widoki. Przełęcz nieduża. Oficjalnego parkingu nie ma, jest małe klepisko.

Ruszam. Łąkami, nieco w górę. Gdzieniegdzie paliki ze znakami. Trzeba się rozglądać, ścieżka nie jest oczywista. Wyżej wchodzimy w las, dokładniej pomiędzy drzewa. Podchodzimy na grań. Śpieszyłem się, chciałem wejść na Wysoką zanim znikną mgły. Nie wiem jak to się stało, że zmyliłem drogę. Ta grań jest dziwna. Z mapy wynikało, że trzeba iść na lewo. Była ścieżka lecz nie było znaków. Znaki były tylko w przeciwnym kierunku. Najpierw poszedłem w lewo. Stwierdziłem jednak, że chyba nie tędy. Idę więc w prawo, zgodnie ze znakami, licząc na to, że za chwil kilka odbiję gdzieś w lewo. Myślałem, że jestem za bardzo na zachód. Szlak wg mapy schodził nieco z grani. Na Wysoką wchodzi się od zachodu. Idę więc wąską ścieżka na wschód. Są znaki, tylko dokąd? Przedzieram się przez zarośla, chaszcze i błoto. Raz w górę, raz w dół. W końcu przecinam jakąś leśną drogę. Lecz dalej nie wiem gdzie jestem. No nic, idę dalej na wschód. Nagle coś mnie olśniło! Te skałki co widziałem w dole to może być Wąwóz Homole, jak jak tak, to idę w złym kierunku! Oj, doszedłem prawie do przełęczy Rozdzielnia!

Zawracam, powrót no miejsca gdzie wyszedłem na grań. I co widzę? Są znaki. Trzeba było iść na wprost, nie w lewo, nie w prawo! Trochę byłem zły na siebie. Mgły pewnie już nie ma…Dalej poszło łatwo. Nieco w dół. Przez łąkę z pasącymi się owcami. Ścieżka w lesie i docieram do szlaku biegnącego od Wąwozu Homole. Następnie dość stromo, krótki odcinek, rozdroże. Są znaki prowadzące na szczyt. Dziesięć minut i jestem na Wysokiej! Widok ładny, rozległy. Nieco mgły jeszcze jest. Trzy Korony daleko, Tatry jeszcze dalej, słabo dziś widoczne.

Panorama 360 z Wysokiej:

Wersja panoramiczna Wersja panoramiczna

Idę dalej, odcinek w lesie, dalej granią. Szersze widoki, szczególnie na polską stronę. szlak przechodzi przez Durbaszkę, prawie niezauważalnie. Kolejny szczyt – Wysoki Wierch. Trzeba nieco podejść. Widok fajny, rozległy. Trzy Korony bliżej, tatry daleko, słabo widać.

Pierwotnie chciałem iść dalej. Dużo jednak czasu straciłem myląc trasę. No i trzeba było wrócić. Teoretycznie powinien jeździć bus z Leśnicy do Vielkiego Lipnika. I dalej. Lecz kto go tam wie. Schdozę więc z Wysokiego wierchu na przełęcz Lesnickie Sedlo. Można pewnie pójść na skróty, od razu do Vielkiego  Lipnika. Jakieś polne drogi były. Trudno było jednak określić czy dokądkolwiek prowadzą. Z przełęczy jest szlak do Vielkiego Lipnika. Szedłem już tamtędy i dziś nie za bardzo miałem ochotę przedzierać się przez chaszcze i błoto. Wracam szosą. z Vielkiego Lipnika jeszcze szmat drogi, bus za 1.5h…. nie czekam idę…..