Czarny Staw Gąsienicowy – Gęsia Szyja – Rusinowa Polana

Gdy już nacieszyłem oczy widokami nad Czarnym Stawem Gąsienicowym ruszam dalej. Najpierw do Murowańca.

Od Murowańca zielonym szlakiem aż na Rówień Waksmundzką. Bardzo długi odcinek. Właściwie to nudny. Ścieżka przez las. Bez widoków. W lecie to bym nawet nie pomyślał by iść tędy. Lecz ponieważ była dobra pogoda a widok z Gęsiej Szyi jest wspaniały, pięknie widać Tatry Wysokie, więc postanowiłem tam dojść. W lesie cały czas w śniegu, ścieżka wydeptana. Poza sporadycznymi fragmentami nie było problemów z oblodzeniem. Dużo jeszcze śniegu zalegało. Widoki ograniczone do lasu. W jednym tylko momencie wychodzi się na małą polankę, na rozdroże szlaków zielonego z czarnym. W końcu wychodzi się z lasu na dużą polanę Waksmundzką. Stąd już blisko na Rówień. Dalej nieco w dół i zaczynamy podejście na Gęsią Szyję. Kulminacyjna część grzbietu to takie małe skałki.

Widok z Gęsiej Szyi jest piękny. Najbliżej są potężne z tej perspektywy masywy Koszystej i Wołoszyna. Lecz najbardziej wzrok przyciąga widok na Tatry Wysokie, od Rysów po Gerlach. A także dalej na południowy – wschód wierzchołki od Lodowego Szczytu do Jagnięcego Szczytu.

Panorama 360 wygląda tak:

Wersja panoramiczna

Zejście z Gęsiej Szyi na Rusinową Polanę jest dość strome. Normalnie, czyli nie w zimie, są sztuczne stopnie. Wydaje mi się, że na co najmniej 3/4 długości. Nie pamiętam. Dziś wszystko pod śniegiem. Z Rusinowej Polany widok na Tatry Wysokie jest podobny.

Panorama 360 wygląda tak:

Wersja panoramiczna

 

29.03.2016