Pireneje

96 postów

Relacje z moich wędrówek po Pirenejach, krainie tysiąca górskich stawów, głębokich dolin i poszarpanych szczytów. Idealnych gór do trekkingu, spania w namiocie. Z dala od zgiełku, spokojnie i dziko……

Mesa Tres Reyes jest najwyższym szczytem prowincji Navarra. Nazwa, która po polsku brzmi Stolik Trzech Króli, odnosi się do położenia szczytu, na granicy trzech starożytnych królestw: Navarry, Aragonii i Bearn. Tak właściwie ta część szczytu która nazywa się Mesa jest położona trochę niżej i rzeczywiście jest to płaski obszar. Sam […]

Planowałem dziś zobaczyć tą część zachodnich Pirenejów do której wcześniej nie zawitałem i wejść na Lecherin. Wyruszam z Canfranc. Mała wioska, kilka domów i tyle. Początek szlaku znaduje się przy południowym wjeździe do Canfranc. Jest znak ale trochę czasu upłynęło zanim odnalazłem początek ścieżki. Nie jest zbyt widoczny. Mijam opuszczone […]

Pico Musales (2655) nie jest może jakimś wybitnym szczytem. Lecz piękny jest z niego widok na najbardziej znane w okolicy wierzchołki: Pic Arriel, Palas, Balaitous, Gran Facha i wiele innych. Więc obrałem go sobie jako dzisiejszy cel. Miejscem startu jest zapora La Sarra. Dojazd z St. Gallego wąską drogą. Parkujemy […]

Sierra Tendenera rozciąga się od Val Bujaruelo do Val de Tena. Byłem w tych okolicach wiele razy ale jak dotąd nie przyjrzałem się z „bliska”. Kawałeczek na północ są wyższe pasma z pięknymi szczytami i mnóstwem górskich stawów. Dalej za zachód pięknie się prezentuje Sierra Partacua….. W końcu jednak nadszedł […]

Pic Cecire nie jest jakimś ambitnym celem. Łatwa górka do zdobycia. Postanowiłem wejść na ten szczyt z jednego powodu: pięknego widoku na Cirque Crabioules! Trasa jest w miarę krótka i bez trudności. Punktem wyjścia jest Superbagneres. Można tutaj wjechać kolejką z Luchon lub samochodem krętą drogą (18km z Luchon). Parking […]

Rejon Parku Narodowego „Parque Nacional de Aigüestortes y Estany de Sant Maurici” znam lepiej niż własną kieszeń. Mało tego, bardzo chętnie tam wracam. Jest tam wszystko co lubię, głębokie doliny, strzeliste turnie, piękne szczyty i 400 stawów. Jest po prostu pięknie! W tym roku znów postanowiłem tam zawitać. Do kompletu […]

Wyruszam z Merens na zachód szlakiem GR10. Szlak zaczyna się za kamiennym mostem. Choć wydawało się to wręcz niemożliwe, na samym początku zmyliłem drogę. Szedłem przez wioskę wypatrując znaków. Nie było. Ale ścieżka była jedna. Przede mną szły dwa małe pieski, co jakiś czas spoglądały na mnie, jakby patrząc czy […]

Do Merens (Merens les Vals) można się łatwo dostać z Aux les Thermes (z Toulousa), pociągiem (czasem zamiast pociągu jeździ autobus). Można także przybyć z Hiszpanii. Z Barcelony trzeba jechać pociągiem do Latour de Carol (mieścina ta znajduje się już po francuskiej stronie, ostatnią stacją po hiszpańskiej stronie jest Puigcerda), […]

Po dwóch dniach spędzonych po francuskiej stronie, z raczej zimową niż wiosenną pogodą, postanowiłem pojechać w cieplejsze miejsca. Do Baga i stamtąd ruszyć zobaczyć Pedraforca. Nie było jednak łatwo dostać się do Baga z L’Hospitalet. Jakoś tak krótko po 9 był autobus na przełęcz Pas de Casa. Cisza, spokój, wraz […]

Po 10 dniach od wyjścia ze stolicy Andorry dotarłem do celu – Espot. Miałem jeszcze dwa dni. Postanowiłem jeden poświęcić na wejście na raczej łatwy szczyt Pic Portarro. Byłem już na nim ale z wierzchołka jest piękny widok, który koniecznie chciałem znowu zobaczyć. Sprzęt zostawiłem na campingu i ruszyłem na […]

Burzy nie było. Zwijam namiot i ruszam dalej. Od razu jest mała niespodzianka. Krótki kominek do pokonania. Ubezpieczony łańcuchem. Pół godziny podejścia i jestem nad wyżej położonym stawem Romedo. Odcinek po płaskim i podejście na przełęcz Col de Llurri (2217). Jest wyraźna ścieżka więc łatwo trafić. Z przełęczy widać biały […]

Kolejny dzień pięknej pogody! Ruszamy w kierunku Certascan. Początkowo trochę na czuja. Zgubiliśmy wczoraj szlak Puerta del Cel, zeszliśmy nieco niżej. Na szczęscie szybko odnajdujemy właściwą ścieżkę. Oznakowania nie ma. Na mapie też nie ma tego szlaku. Wiem jednak od Kasi, że tędy można przejść. Jest to skrót łączący schronisko […]

Dzisiaj wchodzimy na najwyższy szczyt Katalonii: Pica de Estats (3143). Szczyt ten leży w ugrupowaniu najdalej wysuniętych na wschód trzytysięczników: Sotllo (3072), Verdaguer (3133), Estats (3143), Montcalm (3077). Już od dawna chciałem tam wejść. Nigdy jak dotąd nie było jednak okazji. Dziś jesteśmy bardzo blisko, w najlepszym miejscu do przenocowania […]

Pogoda zapowiadała się piękna! Byliśmy coraz bliżej najwyższego szczytu Katalonii Pica de Estats (3143). Wejście zaplanowaliśmy na jutro. Dziś podejście nad staw Estany Esats (2465), zwyczajowe miejsce biwaku przed atakiem na szczyt. Pierwszy etap dzisiejszego dnia to zejście do doliny Val Ferrera. Idziemy szlakiem GR11 do Pla Arcalis. Bardzo ładne […]

Wydaje się, że z Pla de Estany nie ma wyjścia. Dokładnie nie wiadomo którędy zmierza szlak. Ruszamy. Tankujemy wodę przy cabanie Refugi Pla Estany. Ciekawa sprawa. Wszystkie te bezobsługowe schroniska w Andorra są dobrze wyposażone. Są zapałki, świece, worki na śmieci. Nawet mapa wisi na ścianie. I zasoby te są […]

W końcu doczekaliśmy się pięknej pogody! Dzisiejszy dzień był jednak lajtowy. Podeszliśmy do drogi i autobusem pojechaliśmy do Andorra la Vella uzupełnić zapasy. Nie omieszkaliśmy też zjeść coś konkretnego bo kilku dniach zupek w proszku. Po południu pojechaliśmy autobusem lokalnym do Arinsal. Tutaj zaczyna się szlak. Do Hiszpanii można dojść […]

Koło południa przestało padać. Ruszyliśmy więc w dalszą drogę. Trzeba było wdrapać się na przełęcz Collada Meners (2670). Chmury były jeszcze nisko ale była duża nadzieja, że się wypogodzi. Podejście na przełęcz Collada Meners można podzielić na trzy etapy. Pierwszy mozlonie w górę aż do stawów Estanys de Ransol. Następnie […]

W nocy padało i wiało. Rano jakby zaczęło się przejaśniać. Jakby ;). W każdym razie były nawet fragmenty niebieskiego nieba. Ruszyliśmy więc z nadzieję. W panie było wejście na grań, dojście granią do przełęczy Collada de Jan i dalsza wędrówka w kierunku przełęczy Collada de Meners. Od razu odcinek w […]

Po raz trzeci w tym roku wybrałem się w Pireneje. Nie była to planowana wyprawa. Raczej spontaniczna, za namową nowo poznanej ekipy. Polecieliśmy w sześcioro. Plan był taki: rozpoczynamy w Andorze, meta w Sant Maurici. Klasyczny trekking z plecakami i namiotem. Nie byłem jak dotąd w Andorra. Nikt z nas […]

Podjechałem sobie do Cambasque. Z Cauterets prowadzi tam wygodna asfaltowa droga. Na końcu, tam gdzie kończy się asfalt, jest parking (chyba w zimie jest tutaj dolna stacja wyciągu). Kiedyś zobaczyłem w przewodniku Olliver piękne zdjęcie otoczenia stawu Lac Barbat i zapragnąłem zobaczyć tą okoliczność przyrody na żywo. To był mój […]

Po dwóch dniach pięknej pogody, dziś mrzawka i mgła. Nie ma co ruszać wysoko w góry (hmm, choć kto wie, może wyżej jest piękne niebieskie niebo…). Postanawiam więc przejść się doliną Val de Jeret do Cauterets. Ścieżka prowadzi szlakiem GR10, cały czas w dół. Szlak jest bardzo ładny, biegnie lasem, […]

Rano jak zwykle powitała mnie piękna pogoda. Dzisiejsza trasa to Circuit des Lacs, całodzienna wędrówka szlakiem czterech jezior czy raczej stawów, z przewyższeniem prawie jeden kilometr. Start i meta w Pont d’Espagne. Początek trasy taki jak wczoraj, do Plateau du Clot, rozległego w miarę płaskiego terenu. Drogą do potoku, do […]

Rano przywitała mnie piękna pogoda więc ruszam krótko po ósmej z parkingu w Ponte Espagne. Dzisiejszy cel to pętla przez Val Marcadau, Val Arratille i przez Val Gaube powrót do Ponte Espagne. Trasa jest długa, najwyższy punkt to przełęcze Aratille (2528) i Col Mulets (2591), czyli do pokonania przewyższenie 1100m. […]

Niestety ranek przywitał mnie deszczem. Opuściłem więc Val Lutour i pojechałem do Cauterets. Miasteczko jest duże, oczywiście jak na górką mieścinę. Kupisz tu wszystko co potrzeba. Strasznie dużo ludzi. Taka wypoczynkowa baza. Jest tutaj sporo miejsc noclegowych. Do tego bardzo dobry punkt wypadowy pod warunkiem, że posiada się własny transport. […]

Dzisiaj postanowiłem trochę odpocząć. Pierwotnie miałem w planach wejść na Pic Ardiden ale po wejściu na Pic de Labas byłem tak z siebie zadowolony, że zrezygnowałem na rzecz sesji fotograficznej pięknej doliny Val de Lutour. Tym bardziej, że poprzedniego dnia zrobiłem mało zdjęć, z uwagi na cienie. Dolina jest wąska. […]

Z nad stawu Lac Gloriettes pojechałm do Cauterets i dalej do Fruitiére (1370). Z Cauterets trzeba się kierować w kierunku Ponte Espagne i skręcić w lewo z drogi wspinającej się serpentyną. Jest drogowskaz lecz ustawiony niezbyt widocznie, skręt w lewo jest właściwie skrętem o 180 stopni. Zaczyna się wąska droga […]

Po zejściu z nad Cirque Troumouse nie było nawet piętnastej. Bardzo dużo czasu do zachodu słońca. Pogoda super, więc postanawiam zobaczyć trzeci Cirque w okolicach Gavarnie – Cirque Estaube. Piękny widok jest z Pic Pimene, który zdobyłem rok wcześniej, teraz chciałem zobaczyć Estaube „z dołu”. Ruszam więc moją Hondą nad […]

Po nocy spędzonej na Col de Tentes, zjechałem do Gavarnie i dalej w kierunku Gedre. Cel na dzisiaj: Cirque Troumouse. Przed Gedre (jadąc z Gavarnie) trzeba odbić z głównej drogi w prawo. Jest drogowskaz. Początkowo droga jest wąska i ostro pnie się w górę z ostrymi zakrętami. Po minięciu ostatnich […]

Noc spędziłem na parkingu w Gavarnie, tuż za pierwszym zakrętem drogi prowadzącej na Col de Tentes. Powitała mnie mgła. Nauczony jednak doświadczeniem mogłem założyć się o każde pieniądze, że wyżej będzie piękna pogoda. W końcu Co de Tentes znajduje się na wysokości 2200m. Nie zastanawiając się wiec długo podjechałem na […]

Ruszam dalej szlakiem HRP na przełęcz Puerto de Barrosa. Im jestem wyżej tym piękniej widać stawy Barroude oraz Muraillue de Barroude. Naprawdę robi wrażenie, ma około 2km długości a ściany wznoszą się nad stawy na wysokość 400-600m Podejście na Puerto Barrosa nie sprawia żadnych kłopotów. Sama przełęcz jest dość zaskakująca. […]

Noc spędziłem na końcu Val de Pineta i z rana ruszyłem przez Tunel Bielsa na francuską stronę. Dzisiejszym celem jest Barroude i któryś ze szczytów Pic Barrosa lub Pic Port Viejo, a najlepiej oba szczyty. Chciałem też zobaczyć Circo Troumouse, zwane od tej strony Muraillue de Barroude. Pogoda zapowiadała się […]

Ranną porą wyruszam z parkingu Val de Estos. Za dzisiejszy cel obrałem sobie staw i cyrk Sen. Muszę się dostać do wioski San Juan de Plan. Mam dwie możliwości, drogą okrężną przez Ainsę lub skrótem przez Collado Sahun. Nie byłem jednak pewien w jakim stanie jest droga przez Sahun, czy […]

Wczoraj wieczorem jadłem kolacje w knajpie na campingu. Wśród kilku dużych fotografii, na których królował Pico de Aneto, był też piękny widoczek jeziorka i w oddali ośnieżonego szczytu. Od razu poznałem, że jest to Perdiguero widzianym od południowej strony. Stawem musiał więc być Ibon Escarpinosa. Oczywiście zapragnąłem mieć takie zdjęcie. […]

Po wędrówce w Val de Besiberri zjechałem do Vielha, kupiłem bez problemu gaz do campingaz i ruszyłem w górę, znów przez tunel, do Benasque. Za tunelem cały czas jest zjazd. 8km przed Pont de Suert odbijam w prawo. Do pokonania dwie przełęcze, Col Espina i Col Fades. Droga jest asfaltowa […]

Przyjechałem w Pireneje poprzedniego dnia. Wieczorem było bardzo zimno, do tego chmury. Nie liczyłem na dobrą pogodę nazajutrz. A tutaj niespodzianka. Słoneczko i bezchmurne niebo! Pierwotny plan był taki by jechać dalej do Benasque i od jutra rozpocząć wędrówki. Lecz grzechem było by nie wykorzystać tak pięknej pogody. Najbliżej było […]

W nocy tym razem nie padało! Wypełzłem z namiotu i …..niebieskie niebo. Super! Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że to nie lato, że taka pogoda pewnie długo się nie utrzyma, więc ruszam żwawo. Krótkie podejście i wychodzę, na dużą płaską łąkę. Super widoczek się otwiera W tym miejscu jest nawet drogowskaz […]

W nocy deszcz. Mało tego, obudziłem się w deszczowej chmurze, wyjrzałem tylko z namiotu i od razu cofnąłem głowę. Pada…., nic nie widać na metr….Cóż miałem zrobić, chcą nie chcą zapowiadało się leżenie i czekanie na koniec deszczu. Nie miałem zamiaru zwijać namiotu w deszczu. Przestało padać koło południa. Najwyższa […]

W nocy padało, jak zwykle zresztą. Tego dnia pogoda też nie zapowiadała się najlepiej. I jak się później okazało była najgorsza podczas mojego trekkingu. Za to następne dwa były piękne. Plan na dziś: przedostać się do Francji. Ruszam więc mały odcinek szlakiem GR11 by odbić w kierunku Puerto Palo. O […]

W nocy padało i trochę wiało. I drugiej strony to dobrze bo rokuje nadzieję na rozwianie chmur i lepszą pogodę następnego dnia. Wygramoliłem się z namiotu i okazało się, że jest pięknie! Słońce wynurzyło się już za góry, chmurek niewiele i niebieskie niebo. Do tego bezwietrznie. Spojrzałem na Ibon Estanes. […]

Po nocy spędzonej na przełęczy Somport nie przywitała mnie jakaś super pogoda. Tym razem w nocy nie padało i nie wiało. Zwinąłem sprzęt i zrobiłem obowiązkową sesję zdjęciową. Raz byłem w Hiszpanii, raz we Francji. Na przełęczy zatrzymuje się autobus linii Oloron-Canfranc jak i Jaca-Astun. Jest i mały sklepik połączony […]

Przyleciałem do Girony poprzedniego dnia, dojechałem do Saragossa i koczowałem na dworcu do rana. Pierwszym autobusem dostałem się do Jaca i dalej lokalnym transportem do Canfranc Estacion gdzie rozpocząłem tygodniowy trekking, wiosenny trekking. Byłem pierwszy raz o tej porze w Pirenejach. Jak dotąd zawsze latem. Kiedyś musi być ten pierwszy […]

To miało być wejście na Pena Telera…Niestety nie udało się z powodu zalegającego niebezpiecznie śniegu. Podjechałem do Pedrafita de Jaca. Parking nie jest zbyt duży ale gdy w miarę wcześniej tutaj zawitać to nie ma problemu z zaparkowaniem. Gdyby nie było miejsca można podjechać spory kawałek w górę, w końcówce […]

Około 8.30 podjechałem sobie na przełęcz Portalet na granicy hiszpańsko-francuskiej. Znajdują się tutaj sklepy cieszące się dużą popularnością wśród Francuzów. Głównie kwitnie handel alkoholem. Dzisiejszy cel Pic Peyreget. Prawie 2500m ale bez trudności technicznych. Taka ceperska wycieczka. Niedziela, więc ceprów nie brakuje, choć na szczyt już niewielu się zapuszcza. Z […]

Po zejściu z Pic Pimené poszedłem zobaczyć Circo Gavarnie z bliska. Z Gavarnie dojście zajmuje nie więcej niż godzinę. Szeroki trakt lekko pod górę. Sam Circ oczywiście lepiej prezentuje się z góry, z Pic Pimené, lub Col Sarradets. Widać wtedy całą jego potęgę. Z bliska trochę mnie rozczarował, choć oczywiście […]

Po zjechaniu z Col Tentes do Gavarnie zaparkowałem na płatnym parkingu. Niestety w miasteczku nie ma innych. Ale jak się później okazało nie musiałem płacić 5€. Parkingowy pojawia się od 8 więc nie zdążył mnie skasować (w ogóle jest informacja, że parking płatny od 8-17). Dzisiejszy cel Pic Pimené (2801 […]

Po zdobyciu Casco Marbore i powrocie na Brecha de Rolando postanowiłem wejść sobie na Taillon. W normalnych warunkach nie ma większych trudności z wejściem na szczyt. Dziś też nie było trudno. Do False Brecha po śniegu. Następnie odcinek wąską granią, też po śniegu. Ostrożnie idę bo po obu stronach przepaść. […]

Na Col Tentes można bez problemu dojechać autem z Gavarnie. Co prawda były odcinki szutrowe ale chyba zmieniali nawierzchnię, bo od samego rana pracowała ekipa. Droga jest w miarę szeroka. Na parkingu mieści się tak mniej więcej 100 pojazdów. Można też bez problemu rozbić namiot na noc. Dzisiejszy cel Casco […]

Jadąc z Saint Lary do Gavarnie zatrzymałem się na najbardziej znanej pirenejskiej przełęczy, kolarskiej przełęczy, Col Tourmalet. Dzień i tak był poświęcony na przejazd, nie śpieszyło mi się zbytnio, więc postanowiłem przy okazji wejść na Pic Midi Bigorre. Nie jest to żaden wielki wyczyn. Tak trochę wejście przywodzi na myśl […]

Dzisiejszy cel Pic Campbieil! Podobno nie ma specjalnych trudności podczas wejścia. A być może jest to najłatwiejszy do zdobycia trzytysięcznik. Zero chmur na dzień dobry. Ruszam tym razem z parkingu nad Cap de Long brzegiem, w drugą stronę. Początek bez zmiany wysokości. Kończy się duży płaski teren, króciutko w dół, […]

Nad jezioro Lac Cap de Long przyjechałem poprzedniego dnia pod wieczór. Po zjechaniu z głównej drogi zaczyna się jazda! Droga wyjątkowo górska. Wąska i mnóstwo zakrętów. Do tego skały zasłaniają i nie widać czy coś nadjeżdża z góry. Akurat była taka pora o której dużo samochodów wracało z nad jeziora […]

Podjechałem sobie z campingu Bielsa na koniec Val de Pineta gdzie znajduje się duży parking. Parę minut po ósmej ruszyłem. Cel Gran Astazu. Dwa lata temu próbowałem już wejść na ten szczyt, lecz za dużo czasu straciłem na odnalezienie właściwej drogi na Balcon Pineta. A jak już tam dotarłem to […]

Tym razem lżejsza trasa, do schroniska położonego nad stawem Portillon (2586). No ale jakby nie było przewyższenie ponad 1400m! Dziś od rana piękna pogoda, nie ma niskich chmur. Można by nazwać tę trasę szlakiem czterech schronisk. Pierwszy przy Granges Astau, następnie nad stawami Oo, Espingo i Portillon. Połowę trasy znałem […]

Tym razem wyruszam nieco później, bo około 8.30. Wydawało mi się, że na Pic Hourgade będzie trasa spokojniejsza, łatwiejsza niż na Pic de Spijeoles. Było trudniej niż myślałem, choć łatwiej niż poprzedniego dnia. Z Gran Astau od razu ostro pod górę. Najpierw kawałeczek przez łąką, dalej przez las zygzakami. Musi […]

Punktem wyjścia jest Granges de Astau (1130). Można tutaj spokojnie dojechać samochodem z Bagneres de Luchon. Asfalt okej. Sporo miejsca do zaparkowania. Można też rozbić bez problemu namiot. Jest schronisko i knajpa. W tym miejscu właściwie kończy się droga. Ludzi malutko, spokojnie. Wyruszam przed 7 w obawie przed pogodą po […]

Z samego rana przemieściłem się moim autkiem z nad zapory Cavalliers nad zaporę Sallente. Około 80km, choć w linii prostej to jest całkiem blisko. Muszę przyznać, że trasa była trudniejsza niż mi się wydawało. Dwie przełęcze do pokonania, trasa wąska i kręta, spadki do 10%. Od skrętu na Capdella jest […]

Po nocy spędzonej nad zaporą Cavallers ruszyłem przed siódmą zdobyć Punta Alta. Trzecie podejście, raz pogoda przeszkodziła, drugim razem zmyłka drogi. Parkingów nad Cavallers jest ze trzy, nie za duże ale jak się przybędzie wcześniej rano lub późnym wieczorem to nie ma problemów. Droga z Caldes de Boi jest bardzo […]

W drodze powrotnej z wojaży po Portugalii i Hiszpanii zatrzymałem się w Val de Tena by przed powrotem pochodzić jeszcze trochę po Pirenejach. Tym razem po francuskiej stronie. Z Hiszpanii przedostałem się przez przełęcz El Portalet (1794). Droga po stronie hiszpańskiej jest nowa także nie ma żadnych problemów. Tuż przed […]

Już rok wcześniej miałem w planach wejść na Tuc de Molierés, inną trasą, z Artiga de Lin lecz jak to czasem w Pirenejach bywa zmyliłem szlak i na planach się skończyło. Tym razem wybrałem najkrótszy wariant, z parkingu nad starym wlotem do Tunelu Vielha. Od strony Vielha wjeżdża się trochę […]

Niestety, pogoda nie zapowiadała się zbyt pewnie. Chmury. Już prawie skończyły mi się zapasy jedzonka, wróć, co tam jedzonko, czekolada się skończyła! Do tego dopadł mnie kryzys aklimatyzacyjny. Plecak zrobił się dwa razy cięższy i takie tam inne. Postanowiłem więc wrócić do mojej Hondy. Może gdyby było słoneczko wybrałbym jakąś […]