Baborte – Boet

Ruszam na przełęcz Col Baborte (2596). Warto się pokręcić po okolice schronu Baborte . Jest tutaj kilkanaście stawów, poukrywanych pomiędzy pagórkami. Odnalezienie szlaku na przełęcz nie jest takie oczywiste. Trzeba uważnie wypatrywać kopczyków. Choć wydają się być dość przypadkowo rozmieszczone. Może od schronu jest wyraźniejszy szlak. Nie wiem. Postanowiłem pójść na skróty, zakładając że jest ścieżka pomiędzy dwoma przełęczami omijająca schron.

Wyżej połozone stawy Baborte, Col Sallente
Wyżej połozone stawy Baborte, Col Sallente

Panoramy 360 z okolic schronu Baborte:

Wersja panoramiczna

Wersja panoramiczna

Wersja panoramiczna

Podejście na przełęcz Col Baborte nie jest jakieś uciążliwe. Pierwotnie planowałem wejść z przełęczy na szczyt Pic Baborte. Odpuściłem. Z przełęczy sporo podejście. Góra jest wysoka. Do tego zbliżała się burza. Niedobrze. Ledwo co zdarzyłem zejść z col Baborte nieco niżej w kierunku stawów Coma de Sotllo i przycupnąć przy skałach zaczęło się. Burza. I tak z przerwą przez 3h. No nic, przeczekałem.

 Widok z przełęczy Col Baborte
Widok z przełęczy Col Baborte

Circ Sotllo
Circ Sotllo

Widoki fajne. Stawy, ładny Circ de Sotllo ze szczytem Sotllo. Muszę tu kiedyś wrócić i pokręcić. Dziś pogoda nie zachęcała. Schodzę niżej w kierunku Estany de Sotllo. Do szlaku biegnącego nad wyżej położony staw Estany de Estats. Byłem tam już przy okazji wejścia na Pica de Estats. Pierwotnie planowałem nocleg nad tym stawem. Lecz znów zaczęło padać i trudno było określić kiedy i czy w ogóle przestanie. Nie za bardzo uśmiechało mi się rozbijanie namiotu w deszczu. A że do zachodu słońca daleko postanowiłem pójść niżej w kierunku schroniska Valferrera.


Panorama 360 z nad Estany Sotllo:

 Estany SotlloWersja panoramiczna

Pada, nie pada, pada, nie pada. I tak w kółko. Po drodze Planas Sotllo. Spore wypłaszczenie. Piękne miejsce w wodospadami. Też muszę tu wrócić. Wydawało mi się, że już będzie tylko w dół. Szedłem już tędy ale jakoś nie pamiętałem szczegółów. Okazało się, że trzeba się jeszcze przebić przez Pales Areste. Taka jakaś górka. Nic wielkiego ale z plecakiem i w mokrym terenie nieco się namęczyłem.

Plans Sotllo
Plans Sotllo

W końcu zejście do schroniska. Połamane drzewa. spora lawina musiała zejść. Pogoda się zdecydowanie poprawiła, nie padało, a nawet słoneczko grzało. Zdążyłem wyschnąć. Nie chciałem nocować w schronisku więc poszedłem dalej na Pla Boet. Nocleg w tym samym miejscu co dwa dni temu.

11.07.2016